Szukaj na tym blogu

Ładowanie...

poniedziałek, 19 września 2016

Miłość do wieku XVI / My love towards XVI Century

Moja miłość do Tudorów jest wieczna.

To temat tak wciągający i nieskończony, że czasami jak pomyślę na swoje pomysły związane z epoką robi się tego dużo.
Dzisiaj 2 projekty powstałe na fali tego uwielbienia. Dwa absolutnie piękne twory - przynajmniej dla mnie;)
To serce które dzisiaj pokazuję chodziło za mną od czasów mojej ulubionej inspiracjo - dawczyni ;) Anny Boleyn i jej naszyjnika z perełkami, który miała na sobie w serialowym finale, kiedy to ją ścięto. Moja chęć posiadania naszyjnika z ogonkiem rosła :) Ostatnio nabyłam kilka pięknych szklanych serduszek i jedno z nich zostało zmienione aby osiągnąć cel :) Mam nadzieję, że i Wam się ono spodoba.
Nie jest ono jakieś wyszukane, nie poświęciłam mu wielkiej ilości czasu, ale efekt szalenie mi się podoba. Czekam też na Wasze komentarze - co byście zrobili inaczej może zrobimy jakieś retro i powstanie z tego coś jeszcze.












Druga błyskotka to zestaw w kolorze miedzi i starego złota w technice brick stitch, składający się z 2 elementów - naszyjnika oraz kolczyków.
Naszyjnik jest podwójny i krótszy - jakoś nie przepadam za majtającymi się ozdobami - natomiast kolczyki - kusząco pięknie połyskują pokazując swoją piękną barwę.
Kolor koralików w obszyciu to głęboki błękit - ta barwa kojarzy mi się z głębinami morskimi w połączeniu z miedzią - daje super efekt.













czwartek, 1 września 2016

Już po wakacjach ....... :(

Lato praktycznie minęło - spędziłam je tak jak trzeba - lenistwo, zabawy z bliskimi, próba odpoczynku i żadnych dodatkowych czynności poza tym.

Chociaż świat koralików to też relaks to jednak wybrałam jego inne formy - fizyczne obcowanie ze słońcem, sen, kubek kawy - proste przyjemności.

Moje koralikowanie po zmroku to plan na jesienne późne wieczory. Póki co cieszymy się tym co daje ta pora roku.

Pomimo braków cennego czasu udało mi się trochę rzeczy zrobić. 
Nie wszystkie one zasługują na miano beadingu, ale taką biżuterię też ubóstwiam. Oto moje dzieła z okresu wakacyjnego. 






















W planach kolejne już koralikowe cuda ;) pozostawiam to co zrobiłam bez komentarza - trzymam się tego, że odpoczynek to rzecz ważna i dlatego nie robiłam też w tym czasie żadnych tutoriali. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie tu jakąś choćby małą inspirację.

piątek, 10 czerwca 2016

Siatkowe pytki DIY - lato błyszczące kolorami

Myślę, że dzisiaj nie zaprezentuję super odkrywczej biżuterii, ale w mojej ocenie jest ona wybitnie letnia.
Zrobiłam troszkę biżuterii tego rodzaju i jedno mogę powiedzieć po 3 tyg użytkowania:
- szybko się ją robi
- przepięknie mieni się w słońcu
- wybitnie lekkie i fajne na lato i nie tylko
- ma troszkę zastosowań
- wiele osób skupia na tym wzrok przy kontakcie z osobą tym udekorowaną
- praktycznie każdy się zachwyca jak pięknie to wygląda

Mowa oczywiście o biżuterii z siatki.
Siatka jest tania, końcówki z metalu również, zawartość także, więc trzeba korzystać.
Części składowe bransoletek i innych elementów: siatka różnej grubości w różnych kolorach, koraliki lub jety w różnych kolorach, pistolet na klej z klejem, końcówki metalowe, zapięcia, karabińczyki i ozdoby.














Konstrukcja jest niewypowiedzianie prosta:

1. smarujemy klejem końcówkę zakończenia


2. wkładamy do środka siatkę - bez wypełnienia




3. odmierzamy jak dużo siatki potrzeba przykładając do ręki
4. sypiemy do środka koraliki



5. smarujemy klejem końcówkę 2
6. uważając na ręce - klej jest gorący - zatapiamy drugą końcówkę klejem i wsadzamy do środka wypełnioną koralikami siatkę.



7. montujemy zapięcie






wariacji jest mnóstwo: ja wymyśliłam sobie - bransoletki, naszyjniki, smyczki na klucze, smyczki do kosmetyczek, myślę że możliwości jest dużo więcej.

A teraz rewia mody:
























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...